Wpisy
O tym co się wyrabia w służbie zdrowia słyszał już chyba każdy. Jest coraz gorzej. Moja babcia choruje na wrzody żołądka, na wizytę u gastrologa czekała 7 miesięcy. Ale to jeszcze nic. Gdy siostra usłyszała, że zawroty głowy, które ostatnio ją nękały, wynikają ze złych wyników tarczycy, usłyszała od lekarki, że winna się udać na wizytę do endokrynologa, ale na prywatną wizytę. Dlaczego prywatną? Siostra z doświadczeń matki wiedziała, że lekarze tej specjalnością cenią się za wizytę, a 150 złotych piechotą nie chodzi. Usłużna pani doktor wytłumaczyła jej, że nie powinna zwlekać, bo takie zawroty głowy, to nic dobrego, ale niestety, terminy w państwowej służbie są takie, że najwcześniej lekarz przyjąłby ją w... 2014 roku. Obecnie mamy 2012. Dwa lata.
Człowiek poważnie chory to tego czasu by umarł, ale cóż, taką mamy państwową opiekę medyczną z naszych składek. Dlatego zacząłem się zastanawiać nad prywatnym ubezpieczeniem zdrowotnym. W Polsce zaczyna się obserwować wzrost zainteresowania prywatnymi ubezpieczeniami od kosztów leczenia. Trudno się dziwić, na państwowym leczeniu można się przejechać, kolejki do lekarza jak za komuny, a choroba nie czeka, aż będziemy mieć czas chorować.
Prywatne ubezpieczenie zdrowotne sprzedaje coraz więcej towarzystw ubezpieczeniowych, widząc w tym duży potencjał. Często ubezpieczenia zdrowotne są dostępne jako dodatkowa opcja do ubezpieczenia życiowego. Kupując oba, można nawet dużo oszczędzić. Od jakiegoś czasu planuje przejrzeć wreszcie oferty ubezpieczeniowe na życie i wybrać coś dla siebie. Przy okazji zakupię ubezpieczenie zdrowotne.
Szkoda zdrowia na czekanie w kilometrowych kolejkach do lekarza-specjalisty.
Prywatne ubezpieczenia zdrowotne stają się w zdecydowany sposób popularne. To wynika z wielu powodów, chociaż za główną przyczynę należałoby wymienić niewydolność systemu Narodowego Funduszu Zdrowia, który nie wypełnia należycie swojej funkcji. Niemniej jednak gdy dochodzi do sytuacji, w której pracodawca posiada podpisaną umowę z wybranym ubezpieczycielem, wówczas pracownik niejednokrotnie płaci zdecydowanie mniej za ponoszone ubezpieczenia zdrowotne. Dodatkowo to rozwiązanie wiąże się z wieloma korzyściami nie tylko dla samego pracownika, ale również i pracodawcy. Między innymi to oznacza, że opłaty abonamentowe mogą być wliczone w koszty prowadzenia działalności, że zmniejsza to absencję pracowników, co niewątpliwie jest dodatkowym czynnikiem motywacyjnym. To z kolei pomaga zwiększyć konkurencyjności firmy na rynku pracy, zwłaszcza gdy można wykupić ubezpieczenie zdrowotne dla swoje rodziny. Grupowe ubezpieczenia zdrowotne zapewniają o wiele szerszy zakres usług w wybranej przychodni.
Jako że Narodowy Fundusz Zdrowia najwyraźniej nie jest w stanie dobrze się wywiązać z własnych obowiązków, wielu ludzi podejmuje decyzję o prywatnym ubezpieczeniu zdrowotnym. W konsekwencji tego rynek prywatnych ubezpieczeń zdrowotnych systematycznie wzrasta, ostatnio coraz bardziej dynamicznie. To przede wszystkim wynika z faktu, że w Polsce jest niski poziom jakości powszechnych świadczeń zdrowotnych. Po drugie, chodzi o ograniczoną przystępność do publicznej opieki medycznej. Tak więc nie ma, czemu się dziwić, że w tych okolicznościach przybywa Polaków skłonnych do opłacania za prywatne ubezpieczenia w celu uniknięcia stania w kolejkach do państwowego szpitala – w wielu przypadkach one wynoszą kilka miesięcy. To przyczyniło się do spadku ceny, jaką obecnie należy uiszczać za polisę, czy abonament medyczny. Coraz więcej ludzi uważa to rozwiązanie za warte zainteresowania i to w zdecydowany sposób wydać, ponieważ od dobrych kilku lat prywatne ubezpieczenia zdrowotne zyskują szybko na popularności.
Ubezpieczenia zdrowotne należą do obowiązkowych świadczeń w Polsce, czyli od każdego pracownika jest odprowadzana składka. W tych okolicznościach ubezpieczenia zdrowotne dotyczą większości społeczeństwa. Zajmuje się tym Narodowy Fundusz Zdrowia (NFZ) jako podmiot odpowiedzialny za tę działalność. Do jego najważniejszych zadań można wymienić zarządzanie środkami finansowymi, finansowanie świadczeń, a także refundacje leków. Po prześledzeniu podejmowanych różnorodnych działań przez Narodowy Fundusz Zdrowia łatwo można zauważyć, że nie najlepiej wywiązuje się ze swojej funkcji. Zamiast tego wyraźnie wydać, iż nieustannie popełnia kolejne błędy, nie będąc w stanie zagwarantować odpowiedniej opieki medycznej dla społeczeństwa. Chociażby dlatego że do lekarza bez przerwy są długie kolejki, w niektórych przypadkach – do specjalisty – nawet po kilka miesięcy. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że w ogóle nie widać, żeby istniejąca sytuacja w jakikolwiek sposób zmieniała się na lepsze. Są jedynie obietnice. Żeby zatem swobodnie korzystać z opieki zdrowotnej i konsultacji specjalistów zostaje nam jak na razie wykupienie indywidualnego lub grupowego ubezpieczenia zdrowotnego.